Tak, niestety mam słabość do słodyczy ( słabość to mało powiedziane) potrafię zjeść pół tabliczki czekolady dziennie , a do tego jakiś wafelek, ptasie mleczko lub inne małe słodkie zło. Niestety kiedyś nadszedł ten dzień, by przyjrzeć na oczy i się OGARNĄĆ!!! Co prawda nie widać raczej po mnie ile potrafię wciągnąć słodyczy, ale muszę przestać i powiedzieć wołającej mnie tabliczce czekolady NIE. Postaram się jak na razie przez 3 dni nie jeść nic słodkiego. Wiem jak bedzie ciężko...
Trzymajcie kciuki ;)
Just all about me.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz